Profesor Łukasiewicz o „Drodze do domu”

Ale są wśród książek A.D. 2010 tomiki „na miarę”. Wśród nich „Droga do domu”
Danuty Góralskiej-Nowak, jej krótkie, powiązane ze sobą prozy poetyckie, oszczędne
i celne. Układają się w cykl, zapewne autobiograficzny, mają oddać czystość i natężenie
pamięci (a nie gonitwę myśli). Nic nadzwyczajnego – ojciec uciekł ze wsi pod Tarnopolem,
matkę wywieziono na roboty do Niemiec. Z dzieciństwa wspomina autorka tradycyjny
wiejski dom dziadka – typowe realia dolnośląskie. Każda osoba, każdy przedmiot
przypomniane starannie, wyjawiają swoją wartość. Jest w tym tomie coś krzepiącego:
nie każdy tak potrafi, nie każdy tak może, Nie jest to błądzenie ani szukanie
(jak pisał o tych utworach Karol Maliszewski) – to kolejne odnalezienia –
przeciwieństwo obsesyjnych wspomnień, przed którymi raczej trzeba się bronić
w zakażonym świecie, na próżno zaklinanym.

Prof. Jacek Łukasiewicz
The article was printed in
„Kąt Widzenia, Notatki literackie”, Wrocław, 2016