Nic się nie stało – wiersze

Rozpacz

Wczoraj
chciałam zabić
moją własną Matkę
Za to, że zachorowała
na raka

Wróciłyśmy ze szpitala
Ordynator nie przyjął Jej
na oddział
aby nie psuć sobie statystyki

Siedziała tyłem do mnie
i bezmyślnie łuskała słonecznik
A ja stałam za jej plecami
z tłuczkiem do mięsa

Wyczuła moją obecność
odwróciła się i poprosiła:
„Dzisiaj nie gotuj, dziecko,
jesteś taka zmęczona…”

2005 r.

AA

Nazywam się Asia
Mam 3 lata
Jestem uzależniona od alkoholu
Razem z moim tatą

Wczoraj tata odebrał
zasiłek dla bezrobotnych
Poszliśmy do baru
Bardzo chciało mi się siku
ale tata usnął przy stole
Jakiś pan chciał mnie
zaprowadzić do ubikacji
Nie poszłam
Musiałam pilnować taty
Przecież mogło mu się przyśnić
coś złego

2005 r.


Antygona

Nie boję się umarłych
Kocham ich bardziej
niż każdego dnia
gdy całowali mnie
na powitanie

Nie boję się dotykać
ich ciał wilgotnych
jak młode figi
o wschodzie słońca
pustych niczym
drogocenne amfory

Leżą bezbronni
a więc święci
w całunach z żagli

Boję się żyjących
którzy nazywali się
moimi przyjaciółmi
Opuścili mój dom
pośpiesznie
gdy jeszcze spałam

1997 r.


Pompea

Popatrz
tam czas wyznaczył Wezuwiusz
Było-jest-będzie
nic nie znaczy

Jak dzisiaj
niebo lśniło kolorem
pobitych luster
Ona właśnie pomalowała usta
On wszedł cichutko
i okrył ją szalem
Gdy tak stali objęci
pragnąc by ta chwila
trwała wiecznie
zastygli

Nie radzę sobie z przemijaniem

2002 r.


Jestem ptakiem

Jestem ptakiem
ze skrzydłami twoich ramion
od pierwszego pocałunku
do ostatniej kropli wiersza
Kiedy bierzesz mnie na ręce
unoszę się nad moją
skończonością
* * *

To nie serce we mnie
To Bóg puka do mnie
* * *
kocham myślą
mową
uczynkiem
i
zapomnieniem
* * *
Dziecko we mnie płacze

Dorosły, który w pociągu
relacji Tarnopol-Medyka
ukradł mi lalkę
pewnie już nie żyje
a ja wciąż
nie umiem mu przebaczyć

Musiał wiedzieć
kiedy zabrać
bym pamiętała
zawsze
* * *
Stoję w środku lasu
Ja, pies
przez ciebie przywiązany
do drzewa
Szukam twoich śladów
obwąchuję pamięć
wyglądam widoku

Kręcę się w kółko
Linka coraz krótsza

2 myśli w temacie “Nic się nie stało – wiersze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *