Poezja niepoważna

Piosenka poety po napisaniu wiersza

Ale fajne mi to wyszło
więc poszedłem w kartoflisko
Tam się pięknie rozebrałem
nacieszyłem duszę ciałem

Piosenka pierwszego wynalazcy

Tak mi dzisiaj jest wesoło
właśnie wynalazłem koło
jutro też wynajdę coś
może oś

Refren piosenki globalistki

Ja kocham moje disasters,
bez nich nie zasnę!
Mam globalne, lokalne i własne,
I love disasters! To jasne!

Limeryk na księgową

Anonimowa, księgowa z Żarowa
W segregatorze nalewkę chowa
Chociaż wszyscy tę słabość znają
Jednak z pracy jej nie wylewają
Bo ta księgowa – to siła fachowa

Limeryk nieco rozbudowany
(jak przystało na Prezesa)

Prezes Gileta nie próżnuje
gabinet prezydenta miasta okupuje
Wczoraj wypalił tak prosto z mańki
że potrzebuje prawie trzy bańki
aby postawić w w ogrodzie, obok toalety
dom weterana – poety

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *